"Perfumeria na rozstaju dróg" Magdalena Witkiewicz
Czy ktoś wie jak pachnie wetiweria pachnąca? Albo skąd pozyskiwany jest zapach piżma? Autorka stworzyła niezwykłą, "malowaną zapachami" kojącą i ciepłą powieść o poszukiwaniu swoich dróg.
Laura traci w swoim życiu wszystkich, których kochała, którzy byli istotnie w jej życiu. Zostaje jej tylko córeczka, której chciałabym stworzyć kochający i bezpieczny dom. Osiedla się w Małej Przytulnej, w domu, który przed śmiercią kupiła jej przyszywana babcia Aniela. Czy tam wreszcie osiedli się na stałe? Czy wreszcie przestanie towarzyszyć jej nieustanne poczucie straty?
Piękna opowieść, przy której płakałam, kiedy wreszcie poukładały się wszystkie niewiadome. Bo nie zawsze sprawy są takie, na jakie wyglądają. Ale my często sami komplikuje my sobie życie, jak zauważyła to rezolutna Gabrysia, bohaterka książki. Ciepła, otulająca niczym koc opowieść o miłości, dla której warto czasami zaryzykować.
"(...) trzeba ze sobą rozmawiać, a nie snuć domysły na temat tego, co ktoś miał na myśli albo jak ocenić czyjeś zachowanie. Czasem zupełnie różnie interpretujemy to, co ktoś chce wyrazić."
Akcja książki pokazuje, że naprawdę ta rozmowa jest najważniejsza, że snucie domysłów może kogoś unieszczęśliwić na wiele lat, a czasem i na wieczność. A więc rozmawiajmy ze sobą. O wszystkim, nawet pozornie błahych sprawach, bo życie ludzkie jest kruche i możemy już nie mieć okazji naprawić swojego milczenia.

brzmi jak niezwykle poruszająca i mądra lektura. Autorka idealnie uchwyciła to, o czym tak często zapominamy w codziennym biegu, czyli jak ogromne znaczenie ma szczera rozmowa. Cytat, który przytoczyłaś, powinien być drogowskazem dla każdego z nas, bo domysły i brak komunikacji potrafią zniszczyć nawet najpiękniejsze relacje. Czasami jedna krótka rozmowa mogłaby zapobiec latom nieporozumień i żalu.
OdpowiedzUsuńZainteresował mnie też ten zapachowy motyw. Książki, które potrafią oddać klimat za pomocą aromatów, mają w sobie coś magicznego i głęboko relaksującego. Dobrze, że Laura znalazła swój bezpieczny azyl w Małej Przytulnej, bo po tak trudnych doświadczeniach każdy zasługuje na spokój i nowy początek. Po Twojej recenzji widać, że to opowieść, która zostaje w sercu na znacznie dłużej
No tak opisałaś, że i na nabrałam chętki na lekturę!
OdpowiedzUsuń